◄ AKADEMIA PIŁKARSKA Jacka Grembockiego

Avatar 13 kwietnia 2019
Wojtek


Olimpia z najlepszymi drużynami Europy na Inter Cup 2019 w Stuttgarcie

Już po raz trzeci w tym sezonie Olimpia Osowa została zaproszona na turniej drużyn Bundesligi w Niemczech. Tym razem na Inter Junior Cup U12 w Stuttgarcie 13 i 14 kwietnia zagrały czołowe drużyny nie tylko z Niemiec ale aż z 11 krajów Europy.

W turnieju zagrały m.in.:

  • West Bromwich Albion FC (UK),
  • Borussia M’gladbach,
  • Everton FC (UK),
  • Crystal Palace (UK),
  • VfB Stuttgart,
  • FC Genoa (Włochy),
  • TSG 1899 Hoffenheim,
  • FSV Mainz 05,
  • SV Darmstadt 98,
  • FC Luzern (Szwajcaria),
  • Wacker Innsbruck (Austria),
  • TSV 1860 Monachium,
  • FC St. Gallen (Szwajcaria),
  • FC Kaiserslautern,
  • SV Sandhausen,
  • SV Wehen Wiesbaden,
  • VfR Aalen,
  • FSV Frankfurt,
  • Stuttgarter Kickers,
  • i Olimpia Osowa jako jedyna drużyna z Polski.

Drużyny podzielone zostały na 12 grup a w każdej znalazły się po 4 drużyny. Zależnie od osiągniętych wyników drużyny trafiały następnie do grup złotej, srebrnej lub brązowej. Trudno jest porównywać się do najlepszych drużyn europejskich, które mają ogromne budżety i wiele boisk treningowych. Dlatego przyjmujemy zaproszenia na takie turnieje po to aby mierzyć się z najlepszymi, uczyć się od nich, zdobywać doświadczenie i pewność siebie.

Do gościnnego hotelu trafiliśmy już w piątek a rywalizacja rozpoczęła się w sobotę około południa na obiektach FSV Bissingen 08. Pomimo, że aura nie dopisała i było zimno i deszczowo sama gra i przebywanie w towarzystwie zawodników z najlepszych klubów Europy rekompensowały te niedogodności. Na terenie gdzie rozgrywano zawody pojawiały się niemieckie gwiazdki świata medialnego.

Nasz pierwszy mecz zagraliśmy z Neckarsulmer SU. Był to bardzo dziwny mecz, w którym mieliśmy sytuacje do zdobycia bramek a przegrywamy 0:2. Pierwsze kilka minut dla drużyny niemieckiej ale później to my głównie atakujemy bramkę przeciwnika. Najlepsze sytuacje mieli Jan Wypych i Xavier Pruszewicz. Po wybiciu z rzutu wolnego piłka wraca do Mateusza Domagalskiego który wprowadza ją w gęsto obstawione obrońcami pole karne, podaje do Mateusza Narloch który oddaje strzał który schodzi w prawo. Z pierwszej piłki uderza tę piłkę Janek Wypych, jego strzał broni bramkarz wybijając piłkę przed siebie, Janek przekłada piłkę na prawą stronę i oddaje strzał, który z linii bramkowej wybija ofiarnie obrońca przeciwnika. W sytuacji sam na sam znajduje się Igor Wilk ale po sytuacji stykowej z obrońcą schodzi z boiska. Po wybiciu piłki z autu przez Janka strzał na bramkę oddaje Hubert Kopczyński. Bliski zdobycia bramki z rzutu rożnego jest Mateusz Narloch - bramkarz z trudem wybija piłkę z okolic bliższego słupka. Strzał z dystansu oddaje również Mikołaj Janus. Niedługo później Xavier oddaje bardzo ładny strzał z rzutu wolnego, który jednak mija o centymetry spojenie bramki. W meczu popełniamy dwa błędy w obronie i przegrywamy 0:2.

W kolejnym meczy gramy z faworytem grupy FSV Frankfurt. Tu przeciwnik jest zdecydowanie lepszy od nas i mimo wysiłków przegrywamy 3:0. Ładny strzał po dośrodkowaniu Xaviera oddaje Mateusz Narloch - piłka mija minimalnie lewe spojenie. Strzał oddaje również Tymek Karpiński. Janek Wypych i Mateusz Narloch wjeżdżają z piłką w okolice pola karnego ale nie oddają strzałów. Mateusz Domagalski niecelnie strzela z rzutu wolnego. Przeciwnik przeważa w tym meczu.

Mimo wszystko wyniki pozostałych meczy układają się tak, że w ostatnim meczu nasz przeciwnik FC Wacker Innsbruck z Austrii gra o wejście do grupy złotej, pod warunkiem że wygra i to dużą ilością bramek a my gramy o wejście do grupy srebrnej jeżeli tych bramek nie stracimy więcej niż jedną. I tu gramy bardzo dobry mecz. Co ciekawe gramy przez część meczu bez jednego z zawodników. W tym meczu przede wszystkim nie pozwalamy na oddawanie strzałów przeciwnikowi oraz na konstruowanie akcji w okolicy pola karnego. Ostatecznie przeciwnik, który planował znacząco wygrać z nami wygrywa 1:0 po jedynym naszym błędzie w obronie i schodzi z boiska bez radości, ponieważ ostatecznie trafia do grupy srebrnej. Kamil rozgrywa świetny mecz, gramy bardzo dobre zawody w defensywie.

Do grupy brązowej trafia 8 drużyn z najsłabszymi wynikami i grają one o miejsca 41-48.

Podobnie jak FC Wacker Innsbruck, również i my trafiamy do grupy srebrnej. Oprócz Olimpii Osowa trafiają tam m.in. Everton FC, FC St. Gallen, Stuttgarter Kickers, VfR Aalen i Kapylan Pallo z Finlandii. Rywalizację w grupie srebrnej w swojej grupie (jednej z czterech) rozpoczynamy jeszcze tego samego dnia z TSG Steinheim i po meczu w którym gramy ładną piłkę i mamy swoje okazje remisujemy 0:0. Hubert uderza na bramkę jest to jednak za słabe uderzenie, Xavier wjeżdża rajdem z lewej strony i oddaje strzał w boczną siatkę. Chwilę później próbuje Tymek ale jest na pozycji spalonej. Xavier dogrywa piłkę do Mateusza Narlocha ten jednak nie jest w stanie oddać strzału. Mateusz po chwili podaje do Xaviera, który oddaje strzał a piłka minimalnie mija poprzeczkę. W ostatnich sekundach piłka po wykopie z rzutu rożnego odbija się od wewnętrznej części słupka i wychodzi z bramki przeciwnika. To my w tym meczu dominowaliśmy i kreowaliśmy sytuację podbramkowe. Nie udało się jednak strzelić gola.

Kolejnego dnia stawiamy się już na obiektach GSV Pleidelsheim. Poprzedniego dnia po zejściu w połowie pierwszego meczu gry do końca dnia nie był w stanie kontynuować Igor a w drugim dniu poza częściami dwóch meczów to samo spotkało Janka. Swój drugi mecz w grupie gramy z utytułowaną FC St. Gallen ze Szwajcarii. Gramy bardzo dobre zawody ale nie wykorzystujemy kilku okazji do strzelenie bramki. Igor oddaje strzał po wybiciu z rzutu rożnego a Karol z rzutu wolnego. Przegrywamy po jedynym błędzie w meczu w obronie tylko albo aż 0:1. W ostatnim meczu czeka na nas również znana i renomowana drużyna Stuttgarter Kickers. To zdecydowanie trudniejszy mecz, mimo naszych starań przegrywamy go 1:0. Od tego meczu Piotr Bułło, który wobec przedłużającej się absencji Jana Sztelera grał od jakiegoś czasu głownie na środku obrony - gra w pomocy. Dobrą sytuację na lewy skrzydle ma Mateusz Narloch ale sprytnie uderzona piłka nie dociera na dłuższy słupek. Bliski zamknięcia dośrodkowania na dalszy słupek jest Janek Wypych ale nie udaje się oddać strzału.

I znów dzięki małej ilości utraconych bramek kończymy rywalizację w grupie na miejscu 3-cim i trafiamy do lepszej grupy. Dzięki temu wiemy już, że w grupie srebrnej na pewno nie będziemy walczyli o miejsca 13-16. Będziemy walczyli o miejsca 9-12. Pierwszy mecz w nowej grupie w ramach grupy srebrnej gramy z Kapylan Pallo z Finlandii. To chyba nasz najsłabszy mecz, mimo dobrej pierwszej połowy gdzie bramkarz z trudem broni dośrodkowanie z rzutu rożnego Xaviera a obrońcy blokują dobitkę Mateusza Domagalskiego, mecz kończy się ostatecznie wynikiem 2:0 dla Finów. W kolejnym meczu gramy z VfR Aalen i tu nieznacznie przegrywamy 1:0 po całkiem dobrym meczu. Od tego meczu Piotr Bułło przenosi się z pomocy na środek ataku. Strzał po wyrzucie z autu oddaje Hubert. Ładne dośrodkowanie do Piotra dał Mateusz Domagalski ale obrońcy przejęli od niego piłkę. Piłkę ze skrzydła zagrał za chwilę Igor. Prostopadłą piłkę do przodu zagrywa do przodu Tymek ale obrońca przeciwnika zabiera napastnikowi piłkę. Po chwili Tymek odbiera dośrodkowaną piłkę ale nie udaje mu się oddać strzału. Strzał oddaje za to Hubert Kopczyński. Z chwilę Igor daje klepką Piotrowi piłkę na prawą stronę pola karnego ale obrońca jest szybszy. Piłka wraca na naszą połowę ale przejmuje ją Mateusz Domagalski i dogrywa do Piotra ale obrońcy są znów na swoich miejscach. Po wyrzucie z autu Piotr próbuje oddać strzał ale jest blokowany przez obrońców. W ostatniej akcji meczu po wybiciu Kamila Piotr wchodzi w pole karne i oddaje strzał, który idzie w prawą stronę, próbuje go zamknąć Igor ale obrońca jest szybszy. Nasi pomocnicy praktycznie przez większą część meczu nie pozwalają aby piłka przeszła na nasza połowę i optycznie jest ona przez większą część meczu na połowie przeciwnika.

Wszystko zależy od meczu z liderem tej grupy SV Vaihingen, który wcześniej wygrywa zdecydowanie swoje mecze 3:1 i 1:0. W pierwszej połowie gra toczy się głównie w środkowej części boiska. W drugiej połowie Xavier po podaniu od Mikołaja dał bardzo ładną piłkę do przodu ale bramkarz był szybszy od naszego napastnika. Po chwili zagrał podobną piłkę ze środka boiska ale obrońcy zablokowali Piotra i piłka wróciła do środkowej strefy. Po pary minutach Piotr wchodził z piłką w pole karne ale obrońca wybił piłkę na aut bramkowy. W kolejnej akcji Piotr oddał strzał który minął bramkę z lewej strony. Xavier ponownie dał długie podanie do przodu ale obrońca przejął piłkę od Piotra i podał do bramkarza. Chwilę później sędzia odgwizdał spalonego. Mecz po ładnej grze remisujemy 0:0. Optycznie piłka była głównie w środkowej strefie boiska i na połowie przeciwnika. Przeciwnik nie zagroził ani razu naszej bramce. Ostatecznie zajmujemy 12 miejsce w grupie srebrnej co jest dobrym wynikiem i znajdujemy się w gronie takich drużyn jak Everton FC, FC St. Gallen i Wacker Innsbruck.

Zebraliśmy kolejne doświadczenia, zagraliśmy dobrze w obronie a Kamil zagrał bardzo dobry turniej. Zawodnicy wrócili do domów z pamiątkowymi zegarami ze zdjęciami naszej drużyny. Okazało się też, że w jednej z drużyn grał zawodnik z Polski.

Pierwsza siódemka całego turnieju to:

  1. FC Nurnberg (pokonali w wielkim finale VfB Stuttgart 1:3)
  2. VfB Stuttgart
  3. TSG 1899 Hoffenheim
  4. TSV 1860 Munchen
  5. West Bromwich Albion FC
  6. Borussia Mönchengladbach
  7. 1. FSV Mainz 05

W turnieju graliśmy w składzie: Kamil Nowak, Hubert Kopczyński, Mateusz Domagalski, Jan Wypych, Piotr Bułło, Xavier Pruszewicz, Karol Prokopiuk, Igor Wilk, Wojciech Obołończyk, Tymoteusz Karpiński, Mateusz Narloch, Mikołaj Janus i Nikodem Dębowski.