◄ AKADEMIA PIŁKARSKA Jacka Grembockiego

Avatar 12 maja 2018
Wojtek


DRUGIE MIEJSCE PO TRZECIEJ KOLJCE MISTRZOSTW DEICHMANN’A i KRÓL STRZELCÓW

13 maja rozegraliśmy 3-cia i dla nas już ostatnią kolejkę Mistrzostw Deichmann’a. Tym razem graliśmy w 8-kę (bez nieobecnych Janka szatyna i Karola oraz w ostatnim meczu bez nowego Mateusza).

Pierwszy mecz graliśmy z Madagaskarem (szkółka Feyenoord FSG z Łęgowa). Madagaskar z meczu na mecz wygląda coraz lepiej. Pierwsze 2 minuty graliśmy niemrawo ale później wszystko wróciło do normy i graliśmy w piłkę. Przede wszystkim szeroko i podaniami. Wygraliśmy 7:0 a gole strzelili: Janek blondyn x 4, nowy Mateusz x 2 i Hubert x 1.

Drugi mecz graliśmy z liderem tabeli Chorwacją (Jaguar 2007), drużyna ta wygrała wszystkie dotychczasowe mecze nie tracąc bramki. Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie zaskakując taktyką przeciwnika. Chorwacja grała swoje przez pierwsze 2-3 minuty, straciliśmy co prawda jako pierwsi bramkę (po błyskawicznym rozegraniu rzutu rożnego na krótko w czasie gdy się jeszcze ustawialiśmy) ale później wszystko wróciło do normy i przy naszym ustawieniu defensywnym przeciwnik nie miał za dużo okazji do pogrania. Za to my zaczęliśmy grać. Szybko na początku drugiej połowy wyrównał Radek. W trakcie meczu mieliśmy wiele doskonałych sytuacji po uderzeniach z dystansu (Janek blondyn, Hubert, Piotr) i sytuację sam na sam. W międzyczasie straciliśmy przypadkowo bramkę, po niezbyt mocnym uderzeniu piłka odbiła się na kępce trawy i zmieniła kierunek. Optycznie na początku przeciwnik grał piłką, później my mieliśmy przewagę. Pod koniec przeciwnik grał nerwowo. Był to chyba najważniejszy mecz tych rozgrywek. Zabrakło szczęścia oraz dyscypliny w ofensywie. Do remisu niewiele zabrakło a przeciwnik stracił swoją pierwszą bramkę w turnieju.

W ostatnim meczu graliśmy z Peru, to kolejny dość mocny skład Jaguara 2007. Ten mecz graliśmy już tylko z 1 rezerwowym. Początek meczu był wyrównany i obie drużyny grały szeroko podaniami. Po kilku minutach po odbiorze i akcji z podania Mateusza wyszliśmy na prowadzenie po golu z sytuacji sam na sam Janka blondyna. Drugi gol padł po odbiorze Janka blondyna z uderzenia Radka lewą nogą. Oba gole padły z lewej strony. Obie drużyny miały swoje sytuacje, ale my kontrolowaliśmy całkowicie przebieg spotkania. Wygraliśmy pewnie grając piłką 2:0. Brawo dla Kamila – tylko 2 bramki stracone w 3 meczach (w meczu z liderem rozgrywek, pozostałe 2 mecze na 0 z tyłu).

Po 3-ciej kolejce – my już rozegraliśmy wszystkie mecze – pozostali grają jeszcze jedną, mamy 2-gie miejsce w tabeli i w najgorszym wypadku możemy zakończyć tę fazę na 4-tym miejscu a Janek blondyn wrócił na pozycję lidera w klasyfikacji króla strzelców z 13 strzelonymi bramkami (ex-equo z napastnikiem Chorwacji).