◄ AKADEMIA PIŁKARSKA Jacka Grembockiego

Avatar 5 maja 2019
Wojtek


Mecz ligowy z Arką Gdynia

W niedzielę 5 mają zawodnicy Olimpii Osowa rozegrali na boisku na Witominie mecz kolejnej kolejki z Arką Gdynia. Był to ważny mecz dla układu tabeli ponieważ obie drużyny znajdują się w czołowej piątce czternastozespołowej tabeli.

W drużynie Arki zagrali między innymi powołani specjalnie na ten mecz zawodnicy rocznika 2007 grający na co dzień w lidze wojewódzkiej D1 z rocznikiem 2006 oraz zawodnicy rocznika 2008 z grupy A. Była to bardzo zacięty mecz i obie drużyny zagrały bardzo uważnie w obronie. Mateusz Domagalski miał kilka okazji do zdobycia bramki oddając ładne strzały z rzutów wolnych, głównie po faulach przeciwnika na grającym z lewej strony Janku Wypychu. Drużyna grała dobrze w defensywie zabrakło głównie wykończenia w ataku. Arka bardzo dobrze zagrała w obronie. Do 50 minuty mecz był wyrównany chociaż Arka kreowała więcej ciekawych akcji ofensywnych w środku pola. Mecz zakończył się wynikiem 2:0 a Arka strzeliła oba gole w ostatnich 10 minutach meczu po naszych błędach w obronie. Pierwszego gola w 50-tej minucie, w czasie gdy opiekun medyczny ściągnął obrońcę Huberta Kopczyńskiego z boiska i się nim zajmował. Drugiego w 58-ej minucie tuż przed końcem meczu.

Nasza gra wyglądała dobrze głównie w obronie (poza paroma wyjątkami) i na skrzydłach. Bardzo dobre spotkanie rozegrał na środku obrony Mateusz. Pamiętajmy, że Arka to drużyna ekstraklasowa z imponująca bazą treningową. Patrząc na samą grę zagraliśmy dobre spotkanie. Widoczne są postępy jakie robimy. Natomiast wygrała drużyna grająca lepiej w tym meczu.

Utrzymaliśmy 5 miejsce w lidze D2 w Grupie 3 Gdańsk i w tej chwili tracimy 2 punkty do 4-tego Jaguara I Gdańsk, który ma zaległy mecz do rozegrania.

Olimpia Osowa zagrała w składzie: Kamil Nowak (bramkarz), Mateusz Domagalski, Hubert Kopczyński, Jan Wypych, Piotr Bułło, Igor Wilk, Xavier Pruszewicz, Karol Prokopiuk, Stanisław Ludwichowski, Radosław Leszczyński, Wojciech Obołończyk, Tymoteusz Karpiński i Mikołaj Janus.