◄ AKADEMIA PIŁKARSKA Jacka Grembockiego

Avatar 17 marca 2019
Wojtek


Wygrana 1:5 Olimpii na wyjeździe na inaugurację rundy wiosennej ligi D2

W niedzielę 17 marca po południu powróciliśmy do rozgrywek ligowych rozpoczynając rundę wiosenną ligi D2 w Grupie 3 Gdańsk. Wyszło bardzo dobrze, wygraliśmy na wyjeździe 1:5. Na boisku w Ełganowie Olimpia stawiła się w składzie: Kamil Nowak (bramkarza), Hubert Kopczyński, Jan Wypych, Piotr Bułło, Mateusz Domagalski, Xavier Pruszewicz, Adam, Mateusz Narloch, Karol Prokopiuk, Radek Leszczyński, Igor Wilk, Wojtek Obołończyk, Tymek Karpiński, Staś Ludwichowski i Nikodem Dębowski.

W pierwszej połowie na boisku pojawiło się pierwszych 9 zawodników z listy wyżej – bramkarz, kolejna 3ka na obronie, dwóch pomocników, napastnik i 2 skrzydłowych. W drugiej części pierwszej połowy Karol (prawe skrzydło) i Janek (prawa obrona) zamienili się miejscami.

Xavier i Adam, którzy zadebiutowali dziś w lidze w barwach Olimpii. Xavier grający w pomocy już w 2 minucie po kilku ładnych akcjach zdobył pierwszą bramkę dla naszej drużyny, kolejną bramkę już w 10 minucie zdobył z kolei Adam. Bardzo aktywni byli z lewej strony Mateusz Narloch i Hubert Kopczyński. Dużo działo się na prawym skrzydle po zamianie Janka z Karolem na miejsca. Trzecią bramkę pod koniec I połowy w 26 minucie zdobywa Janek Wypych, który silnym uderzeniem z prawej strony nabił obrońcę i piłka znalazła się w bramce Sokoła. Na środku obrony w tym meczu zagrał z powodu nieobecności Janka Sztelera Piotrek Bułło.

W drugiej połowie dwie bramki dołożył Mateusz Narloch, który po zimowej przerwie przypomniał o sobie ładnymi strzałami i szybkimi akcjami na lewym skrzydle. Mimo, że był duży wiatr – pierwszą połowę graliśmy pod wiatr – było dość zimno i warunki nie były najlepsze – o czym przekonali się Karol, Piotrek czy Janek wpadając w dziurę w trakcie strzału. Pierwsza połowa wyglądała bardzo dobrze, z szybką grą, z pomysłem i dużą ilością strzałów. W drugiej połowie wprowadzaliśmy częste zmiany, sprawdzając szczególnie zawodników na różnych pozycjach.

Przeciwnik zdobył honorową bramkę pod koniec spotkania z rzutu wolnego wykonywanego tuż przed linią pola karnego. Zagrali dziś wszyscy i jak na trudne warunki, zimno i bardzo mocny wiatr, zdobyliśmy dużą ilość bramek.