◄ AKADEMIA PIŁKARSKA Jacka Grembockiego

Avatar 6 kwietnia 2019
Wojtek


Wygrana Olimpii Osowa z Bałtykiem Gdynia w lidze D2

W sobotnie popołudnie 6 kwietnia Olimpia Osowa rozegrała mecz 17 kolejki ligi D2 Grupa 3 Gdańsk. Mecz z Bałtykiem Gdynia został rozegrany na ul. Olimpijskiej w Gdyni , co ciekawe w meczu tym to Olimpia była gospodarzem.

Tak się złożyło, że aura sprzyjała na tym często wietrznym boisku i w sobotnie popołudnie, w słońcu obie drużyny rozegrały swój mecz. Już w pierwszej minucie Xavier Pruszewicz w akcji sam na sam mógł zdobyć bramkę ale piłka odbiła się od wewnętrznej strony lewego słupka trafiła po linii w drugi i wyszła na zewnątrz. Kilka minut później uderzał Mateusz Domagalski ale za słabo, żeby pokonać bramkarza Bałtyku. Gra była mniej płynna niż zwykle ale toczyła się głównie na połowie Bałtyku. Koło 12 minuty ponownie próbował Xavier a zablokowane uderzenie dobijali Mateusz Narloch i Karol Prokopiuk. Ten ostatni jednak za lekko żeby zaskoczyć bramkarza.

W 17 minucie po dokładnym podaniu Mateusza Narlocha Xavier uderzył przy lewym słupku i zdobył upragnionego gola. Koło 18 minuty zawodnicy Bałtyku znaleźli się w okolicy naszego pola karnego ale piłka wróciła za chwilę pod bramkę Bałtyku. Z rzutu wolnego z lewej strony boiska uderzał Mateusz Narloch ale bramkarz wybił piłkę na aut bramkowy. Po rozegraniu rzutu rożnego ten sam Mateusz dograł w pole karne piłkę do Karola Prokopiuka ten jednak nie oddał strzału. Po kolejnym rzucie rożnym Karol skierował głową piłkę w poprzeczkę, piłkę dobijał Igor Wilk ale oddał strzał ponad bramką. Tu naprawdę niewiele brakowało. Niecelny strzał z dystansu oddał również Stanisław Ludwichowski. Pod koniec pierwszej połowy napastnik Bałtyku dostał dokładne podanie od kolegi i w sytuacji sam na sam oddał niecelny strzał na bramkę Olimpii. To mógł być gol. Po chwili niecelnie z lewej strony uderzał Mateusz Narloch. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:0 dla Olimpii.

Już na początku drugiej połowy Igor Wilk dwukrotnie miał piłkę w polu karnym nie zdołał jednak oddać strzału. Po chwili po rzucie rożnym Mateusz Narloch mógł zdobyć bramkę ale nie trafił dobrze w piłkę. Pomimo, że piłka wielokrotnie trafiała w pole karne przeciwnika nie udało się oddać strzału poza strzałem Huberta Kopczyńskiego, strzał był jednak za słaby żeby zaskoczyć bramkarza. Po wrzutce Mateusza Narlocha głową uderzał niecelnie Stanisław Ludwichowski.

W końcu po odebraniu długiego podania Mateusz Narloch oddał strzał przy prawym słupku i podwyższył wynik na 2:0 dla Olimpii. Później przez dłuższy czas gra toczyła się w środkowej części boiska. Po faulu na zawodniku Bałtyku przeciwnicy wykonywali rzut wolny. Piłka trafiła pod bramkę Olimpii ale uderzenie było zbyt słaby aby zagrozić naszej bramce. Z dystansu strzelał jeszcze na bramkę Bałtyku Hubert Kopczyński. Bardzo ładne podanie do akcji sam na sam od Mateusza Domagalskiego otrzymał drugi Mateusz, po przyjęciu piłki wyciągnął w lewą stronę bramkarza ale nie trafił do bramki z ostrego kąta. W międzyczasie zawodnik Bałtyku oddał z dystansu strzał w kierunku bramki. Nie sprawił on kłopotu Kamilowi.

W ostatniej akcji meczu Wojciech Obołończyk podął prostopadłą piłkę do Mateusza Narlocha ten wyprzedził obrońców i w sytuacji sam na sam strzelił obok prawego słupka. Mecz zakończył się wygraną Olimpii Osowa 2:0.

W meczu zagrali: Kamil Nowak (bramkarza), Mateusz Narloch (1), Xavier Pruszewicz (1), Mateusz Domagalski, Piotr Bułło, Stanisław Ludwichowski, Igor Wilk, Radosław Leszczyński, Hubert Kopczyński, Piotr Karpiński, Nikodem Dębowski, Karol Prokopiuk, Wojciech Obołończyk i Wojciech Łazicki.